Dodaj do ulubionych| Dodaj zakładkę: | | |  Other

Aspekty prawne tworzenia, używania i udostępniania wzorów własnych lub cudzych.


    Artykuł ma za zadanie zapoznać z aktualnym stanem prawnym dotyczącym głównie praw autorskich i majątkowych w odniesieniu do dzieł jakimi są wzory hafciarskie.

    Artykuł dla: wszystkich.
    Autor: Grzegorz Żochowski
    Kopiowanie treści i obrazów bez zgody autora jest zabronione. Można odwoływać się do treści przez podanie linka lub umieszczenie tej strony w ramce HTML.

    Wstęp.

    Na potrzeby działalności witryny www.wzory-haftu.pl konieczne okazało się zlecenie wykonania ekspertyzy prawnej dotyczącej kilku zagadnień mających wpływ na tworzenie i obieg wzorów haftu krzyżykowego. Zapytałem też o kary jakie grożą za złamanie stosownych praw. Przy okazji postanowiłem przekazać część zdobytej wiedzy osobom odwiedzającym stronę HaftiXa, wszakże programu do tworzenia wzorów.

    Poniższy tekst zawiera fragmenty treści Ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. 1994 Nr 24 poz. 83 z późn. zm.) oraz komentarze własne oparte na uzyskanej ekspertyzie. Posłużę się dużymi uproszczeniami do wyłącznie typowych sytuacji. Osoby bardziej zainteresowane szczegółami i niuansami odsyłam do Ustawy.

    Podzielę treść na działy dotyczące, po kolei, udostępniania cudzych wzorów (w tym w Internecie), korzystania z cudzych wzorów do tworzenia własnych, korzystania z cudzych dzieł w innej formie (zdjęcia, obrazki) do tworzenia własnych wzorów.

    Wszędzie gdzie piszę o umieszczaniu wzorów w Internecie mam na myśli umieszczanie w miejscach publicznie dostępnych. Umieszczanie w miejscach wymagających np. podania hasła, które nie jest upublicznione, może być uważane za użytek na potrzeby własne.

    Udostępnianie cudzych wzorów.

    Pytania, które postawiłem prawnikom:

  • Czy mam prawo udostępniać innym (na stronach WWW publicznie dostępnych) wzory zamieszczane w prasie hafciarskiej (zeskanowane z gazet)?
  • Czy mam prawo udostępniać innym za darmo (na stronach WWW publicznie dostępnych) lub sprzedawać wzory będące komercyjnymi produktami dostępnymi w sieci dystrybucji ich producenta odpłatnie?
  • Czy złamię jakiekolwiek prawo jeśli umieszczę wzory komercyjne innych producentów na serwerze w kraju, który nie uzna tego za złamanie prawa? Dosyć powszechne jest zamieszczanie wzorów w serwisach rosyjskich.

    Odpowiedź była jednakowa w każdym przypadku. Wykonanie czynności zawartych w pytaniach jest złamaniem prawa autorskiego. Stoi to w zgodzie z intuicyjnym podejściem do dysponowania cudzą własnością.

    Wzór haftu krzyżykowego możemy uznać za podlegający ochronie prawnej, bo spełnia on definicję Ustawy: "Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór)". "Utwór" w naszym przypadku to wzór haftu. W innym miejscu przeczytamy, że "Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności." Oznacza to, że jeśli w zakupionej gazetce zawarty jest wzór hafciarski to nawet jeśli nie ma klauzuli, że podlega ochronie prawnej, podlega jej.

Chcąc udostępniać (powielać) czyjeś wzory musimy mieć pozwolenie właściciela praw majątkowych do danego wzoru.
    "(...) autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w szczególności prawo do (...) nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.". Chcąc dysponować czyimś dziełem (wzorem) należy mieć pozwolenie autora lub innego właściciela praw majątkowych (wydawnictwa, producenta zestawów do haftowania).

Na własny użytek możemy ze wzorem haftu lub obrazkami znalezionymi w Internecie zrobić wszystko.
    Jak można udostepniać cudze wzory bez złamania prawa i bez pozwolenia autora? "Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego". Cóż to znaczy konkretnie - "Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.". Można więc przekazać wzór (ten zakupiony lub ten znajdujący się w gazecie) dla tych, których znamy osobiście.

    Jakie mogą być konsekwencje umieszczania cudzych wzorów w Internecie? Pomijając surowiej karane posługiwanie się czyjąś pracą w celach zarobkowych, "uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa:

  1. zaniechania naruszania;
  2. usunięcia skutków naruszenia;
  3. naprawienia wyrządzonej szkody:
    • na zasadach ogólnych albo
    • poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione - trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu;"

Karą za naruszenie cudzych praw do wzoru będą najczęściej konsekwencje finansowe.
    Przykładowo jeśli producent zestawów do haftu, firma "Jagienka" wyceni na 5 tys. zł zezwolenie dane panu Janowi Kowalskiemu na udostępnianie firmowych wzorów na stronach internetowych przez rok, (bo tyle zarobiliby na tym wzorze w przeciągu roku), to pani Ania Janik robiąca to samo co Jan Kowalski ale bez pozwolenia, na żądanie firmy "Jagienka" zapłaci 15 tys. zł odszkodowania i oczywiście skasuje wzory ze swojej strony internetowej. Z kolei Alicja Bąk, która pobierze wzór ze strony Ani Janik nie wiedząc, że jest to kopia nielegalna, i umieści na swojej stronie internetowej zapłaci 10 tys. zł.

    "(...) twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu.". Tak, projektant udostępniając sam swój wzór za darmo ma prawo do pobierania opłat za udostępnianie go przez inne osoby. Wszystko zależy od niego.

    Tym co jest potrzebne do rozpoczęcia procesu przeciwko osobom rozpowszechniającym nie swoje dzieła jest tylko i wyłącznie wola posiadacza praw autorskich.

    Korzystanie z cudzych wzorów do tworzenia własnych wzorów.

    Pytanie, które postawiłem prawnikom:

  • Czy można sporządzać i udostępniać, w tym sprzedawać wzory powstałe na bazie innych wzorów? Biorę na przykład wzór X sprzedawany przez firmę "Dobre Wzory" i w swoim oprogramowaniu do tworzenia wzorów rysuję identyczny, ale używający innej palety kolorów (innego producenta) niż ten ze wzoru X.

Przeróbka cudzego wzoru i użycie do celów innych niż własne wymaga zgody autora.
    W tym przypadku złamałbym dwa prawa. Zaingerowałbym w cudze dzieło (tak jakbym skopiował czyjąś książkę, ale napisał własne zakończenie niezgodne z zamierzeniem autora oryginału) i naruszył prawo do "nadzoru nad sposobem korzystania z utworu".

    Korzystanie z cudzych dzieł (zdjęcia, obrazy) do tworzenia własnych wzorów.

    Pytania, które postawiłem prawnikom:

  • Czy można sporządzić i udostępniać, w tym sprzedawać wzory powstałe na bazie dzieł malarzy, fotografików, grafików bez ich pozwolenia? Jeśli nie, co z nieżyjącymi?
  • Czy mogę zrobić wzór na bazie dowolnej grafiki znalezionej w Internecie, także na stronach sprzedających te grafiki i prezentujących obrazki poglądowe, które są dla mnie wystarczające?
  • Jak ma się sprawa ze wzorami przedstawiającymi znaki towarowe zastrzeżone, czy mogę wykonać, udostępnić lub sprzedawać wzór "Coca-Cola"?
  • Czy publikując wzór powstały na podstawie fotografii artysty Jana Kowalskiego "Moja fotografia" winienem umieścić informację o autorze pierwowzoru? Czy wzór prawie identyczny z oryginałem jeśli chodzi o treść mogę podpisać swoim nazwiskiem i nadać swój tytuł?

    Ta część zagadnienia pozostawia, w moim odczuciu, wiele niejasności i wymaga głębszego zweryfikowania lub poczekania na bardziej precyzyjne prawodawstwo.

    Zacznę od opisania jak ma się rzecz z autorami nieżyjącymi. Upraszczając treść Ustawy prawa majątkowe jakiekolwiek i kogokolwiek wygasają 70 lat po śmierci autora. Według prawnika posiłkującego się omawianą Ustawą po tym czasie korzystając z dzieł, których prawa majątkowe wygasły mamy obowiązek przekazania od 5 do 8 % wpływów z użycia dzieła na rzecz Funduszu Promocji Twórczości. Według mnie nie dotyczy to twórców wzorów haftu krzyżykowego ponieważ Ustawa wyraźnie wymienia rodzaje utworów i działań podlegających artykułowi 40 ("Producenci lub wydawcy egzemplarzy utworów literackich, muzycznych, plastycznych, fotograficznych i kartograficznych").

    Co jeśli nie minęło 70 lat od śmierci twórcy? "Autorskie prawa majątkowe mogą przejść na inne osoby w drodze dziedziczenia lub na podstawie umowy". Wnioskuję z tego, że chcąc użyć obrazu, na przykład nie tak dawno zmarłego Zdzisława Beksińskiego, powinienem poszukać rodziny lub kogoś, komu tenże stosowną umową przekazał swe prawa majątkowe do obrazów. A co gdybym nie znalazł? Ustawowym spadkobiercą jest Skarb Państwa, więc prawdopodobnie musiałbym zadzwonić do Ministra Finansów, który pewnie otworzyłby szeroko oczy i nie wiedział przez jakiś czas czego od niego chcę. A może by i wiedział ale wtedy musiałby sprawdzić prawo Państwa do decydowania o dziele, i prosta czynność urasta do tak skomplikowanej procedury, że nie ma specjalnego sensu.

    Praktyczne podejście podpowiada zaś moralnie akceptowalny (według mnie) sposób postępowania: poszukać właściciela praw majątkowych używając do tego dostępnych dróg, czyli Internetu i telefonu. Jak się nie znajdzie to trudno, można skorzystać bez pytania. Chciałem ale nie wyszło, a gdy się znajdzie poddaję się jego woli co do kontynuowania użycia lub całkowitej rezygnacji z niego. Przy czym koncept ten opisuję póki co czysto teoretycznie.

    Powyższa opinia wiąże się też z luką prawa, której nie potrafiłem zapełnić przy użyciu zdobytej wiedzy. Swego czasu głośno było w środowisku informatycznym o problemie legalności oprogramowania tzw. "porzuconego", którego autorów nie sposób znaleźć, bo są to często nieistniejące już firmy. Podobnie z dziełami artystycznymi. Znajdując obrazek w Internecie dosyć rzadko mamy przy nim informację o autorze. Wiele obrazków pochodzi ze źródeł darmowych, które nie wymagają podawania pochodzenia. W takim przypadku nie wiadomo byłoby do kogo się nawet zwrócić i gdzie szukać twórcy. Ułatwiającym życie jest podejście do dóbr porzuconych jako do darmowych, ale zaznaczam, że jest to działanie na dzień dzisiejszy niezgodne z literą prawa.

    Dużo prościej przedstawia się sprawa z żyjącymi twórcami, których znamy. Pytamy ich o zgodę i tyle. Zaznaczę, że zgoda jest potrzebna jeśli chcemy coś powielać. Użycie dzieła na swój użytek nie jest niczym obwarowane.

    Zastrzeżone znaki towarow są... zastrzeżone dlatego nie można ich używać i koniec.

    Podsumowując dotychczasowe wywody - gdy obraz, zdjęcie, szkic itp. posiada właściciela - pytamy go o zgodę lub kupujemy prawo do użycia jego pracy (za wyjątkiem użytku własnego). Gdy nie posiada - nie wiemy co robić, ale uspokaja fakt, że dotyczy to także prawników. Aby miały miejsce jakiekolwiek konsekwencje musi znaleźć się aktualny właściciel praw majątkowych, bo tylko on może domagać się respektowania jego praw do utworu, czyli w naszym przypadku - wzoru hafciarskiego.


O programie | Galeria | Pomoc | Poradnik | Kontakt | Pisalnia | Pobierz | Cennik | Darmowe wzory | RSS | English